Na początku było słowo
Słowo na blog.pl. Było trochę dziecinnie, trochę naiwnie i nieprofesjonalnie. Upadło kiedy poszłam do liceum. I dobrze.
Potem było tajnie. I pokręcenie. Zabawa formą i szablon zbryzgany krwią przyciągał jedynie zgraję falenandżelów. Skończyło się na dziesięciu notkach. I dobrze.
Następnie mylog.pl. Bez cenzury, jawnie i szczerze. W efekcie zamieszanie, bełkotliwie i niezrozumiale (nawet dla mnie). I trwało by nadal. Gdybym nie była w gorącej wodzie kąpana.
Mój wrodzony ekshibicjonizm i chęć pisania (które jest obroną przed szaleństwem) sprawia, że cały czas coś pcha mnie do instytucji takiej jak blog. W końcu muszę wyrobić normę.
Mam nadzieję, że tym razem słowo się nie zbuntuje. Ja tu jeszcze zajrzę, jak tylko znajdę czas :D
Komentarz autor Vatelema — 21/11/2006 @ 18:17
Tylko pamiętaj, że Wordpress zobowiązuje ;)
Poza tym to szaro-buro i ponuro tutaj
no i znajdzie się parę niewybaczalnych błędów :P
Komentarz autor Roberto — 21/11/2006 @ 19:00
Czasami przydatny jest taki ekshibicjonizm, możliwość powiedzenia czegoś, co człowiekowi na wątrobie leży. Blog to jednak dobry wynalazek ;)
Pozdrawiam,
Sylv
Komentarz autor Sylville — 21/11/2006 @ 20:20
Cześć,
w końcu natrafiłem na jakiegoś żeńskiego bloga!
Zaczynam obserwację. A na koniec : Czejndż dys skin ! Tak jak pisze Roberto, szaro-bury :P Fe.
Komentarz autor panpieprz — 01/12/2006 @ 19:42
Zaryzykuję stwierdzenie, że mój gust “jest trochę dziwny” ;)
Ogólnie. Chciałam, żeby było schludnie. Zmęczyły mnie wodotryski myloga.
A wyszło jak zawsze xD
Komentarz autor Tygrysia — 03/12/2006 @ 14:43
clear style to to niestety nie jest IMO
Komentarz autor Roberto — 03/12/2006 @ 18:08