LA,LA,LA…
No i nadszedł pierwszy w moim życiu Styczeń. Oczywiście można (słusznie!) spytać jak można przeżyć prawie dwadzieścia lat pomijając jakże ważny pierwszy miesiąc roku. Śpieszę z odpowiedzią. Studiuję od pół roku. Sezon kolokwiowy w pełni. I wszystko jasne.
Nawet się cieszę. Kolejny miesiąc odroczenia przed prawem jazdy…
Tygrysiu…. Coś Ty zrobiła najlepszego z designem?…
;)
Komentarz autor Symek — 10/01/2008 @ 08:12
Jeszcez dzisiaj słyszałem chyba trochę inne określenie na styczeń (nie łapiące się do kategorii ‘’Z uśmiechem na ustach’)
Komentarz autor Roberto — 10/01/2008 @ 17:37
Symuś - Żółty only for you! :)
Robert - nie będziemy przez Dziurexa kategorii zmieniać ;)
Komentarz autor Tygrysia — 11/01/2008 @ 23:20
To nie jest żółty, to jest… pomarańczowy! ;)
Komentarz autor Symek — 13/01/2008 @ 18:30
no i kończy się pierwszy styczeń…
Komentarz autor Roberto — 31/01/2008 @ 21:06