Tygrysia

02/05/2007

Hura, hura!

Dobra, umówmy się Panie Boże. Ja ci modlitwę a ty mi maturę.

Zostały dwa dni. Pracowałam przez te wszystkie lata. Rozwiązywałam testy przez ostanie miesiące. Chodziłam do szkoły i grzecznie słuchałam na lekcjach historii. No dobrze nie słuchałam, ale w każdym razie nie przeszkadzałam. Nie więcej niż inni! No więc teraz, cholera, coś mi się od życia należy! Żądam łatwego wypracowania, niewymagających równań trygonometrycznych i banalnej geometrii. Czy ja tak dużo chcę?

Moja babcia modli się od stycznia. Druga podrzuca mi “Kujony polskie” i maturalne płytki. Siostra postanowiła zrobić mi masaż, a mama biadoli cichutko i udaje, że się wcale nie denerwuje w przerwach kiedy nie udaje Wrednej Komisji Egzaminacyjnej. I nawet piszę na parafii, o! I wielki Jezus na krzyżu będzie mi zaglądał w kartkę i poprawiał błędy.

Czy się boję? Jasne! W końcu kto się nie boi? Oczywiście nie przeszkadza mi to pić piwa i zabijać wirtualnych wrogów. Urlop od stresu. Tak, to się przyda.

Trzymam się mocno. Biała koszula wisi w pokoju jak zjawa, a czarne żelopisy przypominają mi robaki. Nie mam histerii, prawda? I na wszelki wypadek, gdyby następna notka nie pojawiła się do pierwszego czerwca to znaczy, że umarłam. Skoczyłam z mostu w maturalnej rozpaczy.

4,7,14,15,18,22 - Boziu trzymaj kciuki!

Liczba komentarzy: 8 »

  1. Ja nienawidze historii ale dopiero jestem w gimnazjum … az tak jest zle?? Moj blog to nika116.blog4u.pl znalazlam cie przez karego konia… Twoja strona jest dosc popularna ^^ pozdrooo

    Komentarz autor Nicole — 04/05/2007 @ 13:00

  2. Już po polskim. Ciekawi mnie jak się czujesz i czy skoczyłaś z mostu :D Ja tam twierdzę, że na maturę się nie umiera, tylu w końcu to przeżyło… Ale, jak to się mówi, nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca… Przed nami jeszcze kilka egzaminów.

    Komentarz autor Vatelema — 04/05/2007 @ 15:05

  3. Jeszcze żyję :3 Zdać zdałam co najważniejsze. Najbardziej boję się matematyki i fizyki - z resztą jakoś pójdzie. Chyba =)

    Komentarz autor Tygrysia — 04/05/2007 @ 16:16

  4. jak trwoga to do Boga?

    Komentarz autor Roberto — 07/05/2007 @ 22:22

  5. wiedz, że ja cały czas za was wszystkie trzymam kciuki, za Ciebie, za Atri i za Sylv. A zresztą… czy wam to potrzebne? Dacie sobie radę i bez moich dwóch palców [jakkolwiek to nie brzmi ;p].
    jak poszedł angielski?
    pisałaś wos?
    trzymaj się, nie skacz z mostu w celach innych niż rekreacyjne i w ogóle buziaki;*

    Komentarz autor Hestia — 08/05/2007 @ 19:39

  6. @ Roberto - kiedyś trzeba się nawrócić :D

    @ Hesia - z angielskiego będę mieć między 70% a 80%. Jestem zadowolona zwłaszcza, że super wysoki wynik nie jest mi potrzebny.
    Wosu na szczęście nie piszę, stoczę bój z matmą i fizyką :3

    Komentarz autor Tygrysia — 10/05/2007 @ 11:11

  7. Ja ci modlitwę a ty mi maturę

    mi to tam niespecjalnie jak nawrócenie wygląda… :P

    Komentarz autor Roberto — 12/05/2007 @ 19:32

  8. oj oj.. 1 czerwca a tu nic.. skoczyłaś?? ;>

    Komentarz autor Adda — 01/06/2007 @ 16:09

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz