Hura, hura!
Dobra, umówmy się Panie Boże. Ja ci modlitwę a ty mi maturę.
Zostały dwa dni. Pracowałam przez te wszystkie lata. Rozwiązywałam testy przez ostanie miesiące. Chodziłam do szkoły i grzecznie słuchałam na lekcjach historii. No dobrze nie słuchałam, ale w każdym razie nie przeszkadzałam. Nie więcej niż inni! No więc teraz, cholera, coś mi się od życia należy! Żądam łatwego wypracowania, niewymagających równań trygonometrycznych i banalnej geometrii. Czy ja tak dużo chcę?
Moja babcia modli się od stycznia. Druga podrzuca mi “Kujony polskie” i maturalne płytki. Siostra postanowiła zrobić mi masaż, a mama biadoli cichutko i udaje, że się wcale nie denerwuje w przerwach kiedy nie udaje Wrednej Komisji Egzaminacyjnej. I nawet piszę na parafii, o! I wielki Jezus na krzyżu będzie mi zaglądał w kartkę i poprawiał błędy.
Czy się boję? Jasne! W końcu kto się nie boi? Oczywiście nie przeszkadza mi to pić piwa i zabijać wirtualnych wrogów. Urlop od stresu. Tak, to się przyda.
Trzymam się mocno. Biała koszula wisi w pokoju jak zjawa, a czarne żelopisy przypominają mi robaki. Nie mam histerii, prawda? I na wszelki wypadek, gdyby następna notka nie pojawiła się do pierwszego czerwca to znaczy, że umarłam. Skoczyłam z mostu w maturalnej rozpaczy.
4,7,14,15,18,22 - Boziu trzymaj kciuki!
Ja nienawidze historii ale dopiero jestem w gimnazjum … az tak jest zle?? Moj blog to nika116.blog4u.pl znalazlam cie przez karego konia… Twoja strona jest dosc popularna ^^ pozdrooo
Komentarz autor Nicole — 04/05/2007 @ 13:00
Już po polskim. Ciekawi mnie jak się czujesz i czy skoczyłaś z mostu :D Ja tam twierdzę, że na maturę się nie umiera, tylu w końcu to przeżyło… Ale, jak to się mówi, nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca… Przed nami jeszcze kilka egzaminów.
Komentarz autor Vatelema — 04/05/2007 @ 15:05
Jeszcze żyję :3 Zdać zdałam co najważniejsze. Najbardziej boję się matematyki i fizyki - z resztą jakoś pójdzie. Chyba =)
Komentarz autor Tygrysia — 04/05/2007 @ 16:16
jak trwoga to do Boga?
Komentarz autor Roberto — 07/05/2007 @ 22:22
wiedz, że ja cały czas za was wszystkie trzymam kciuki, za Ciebie, za Atri i za Sylv. A zresztą… czy wam to potrzebne? Dacie sobie radę i bez moich dwóch palców [jakkolwiek to nie brzmi ;p].
jak poszedł angielski?
pisałaś wos?
trzymaj się, nie skacz z mostu w celach innych niż rekreacyjne i w ogóle buziaki;*
Komentarz autor Hestia — 08/05/2007 @ 19:39
@ Roberto - kiedyś trzeba się nawrócić :D
@ Hesia - z angielskiego będę mieć między 70% a 80%. Jestem zadowolona zwłaszcza, że super wysoki wynik nie jest mi potrzebny.
Wosu na szczęście nie piszę, stoczę bój z matmą i fizyką :3
Komentarz autor Tygrysia — 10/05/2007 @ 11:11
mi to tam niespecjalnie jak nawrócenie wygląda… :P
Komentarz autor Roberto — 12/05/2007 @ 19:32
oj oj.. 1 czerwca a tu nic.. skoczyłaś?? ;>
Komentarz autor Adda — 01/06/2007 @ 16:09